Profil czytelnika

LifePM to specyficzny blog. To mój blog.

Bardzo mi miło, że tu jesteś. Czytaj, komentuj, lajkuj, udostępniaj. Zdecydowanie popieram każdą aktywność, którą możesz podjąć jako mój czytelnik. I bardzo ci dziękuję, że to robisz.

Mimo wszystko jednak, nie jest to blog dla wszystkich.

Zdaję sobie sprawę, że prywatnie jestem raczej człowiekiem, który wywołuje całą gamę emocji. Dlatego więc dla dobra twoich nerwów i poszanowania dla swojego czasu, stworzyłem ten mały poradnik.

Kogo tu nie chcę? Oto 7 cech osób, które nie są tu mile widziane. A więc jeśli…

  • Brakuje ci dystansu, bierzesz wszystko do siebie, przesadnie się emocjonujesz i nie umiesz spojrzeć na tekst z przymrużeniem oka – idź stąd, bo tylko się tu zdenerwujesz.
  • Uwielbiasz analizować psychologicznie kompletnie nieznaną ci osobę autora na podstawie kilku krótkich tekstów i myślisz, że go rozgryzłeś – sprzedaj kryształową kulę na Allegro i zajmij się czymś pożytecznym.
  • Uważasz, że ewolucja to nieprawda i nie zaszczepisz swoich dzieci, bo przecież szczepionki powodują autyzm, a ludzie wcale nie wylądowali na Księżycu – nie lubię ludzi, którzy ignorują naukę, fakty i zastępują ją swoimi wierzeniami, wypad.
  • Próbujesz mówić ludziom, co mają robić i umoralniasz ich według swojej miary – tu jedyną obowiązującą miarą jest moja miara. A moja miara jest bardzo liberalna i nienakazowa, więc raczej ci się nie spodoba.
  • Zaglądasz ludziom w ich relacje, orientacje, preferencje i wydajesz na tej podstawie osądy – no cześć, niemiło było cię tu gościć.
  • Nie umiesz poprawnie pisać i stosować akapitów, lubisz obrażać i krytykować innych bo mają inny światopogląd i plujesz żółcią przy lekkich emocjach – spadaj na drzewo.
  • Uważasz, że pewni ludzie mają otrzymać niezasłużony szacunek z urzędu, bo tak już jest i ma zostać; innych natomiast nie szanujesz, bo nie lub bo społeczeństwo tak mówi – to ja w takim nie szanuję ciebie. Powinno wystarczyć, żebyś stąd wyszedł, prawda?

Jeśli choć jedno z powyższych stwierdzeń jest ci bliskie i możesz się z nim utożsamić – było epicko, nabiłeś mi ruch, a teraz możesz wyłączyć kartę przeglądarki. Nie chcę tu takich, jak ty. Nie mam też czasu na użeranie się z tobą, więc po prostu oddaj mi przysługę i wracaj do swojego świata.

Co jest więc super? Oto 7 cech Super Czytelnika. Jeśli…

  • Rozumiesz, że ludzie mają prawo wybierać tak, jak chcą i nie powinno cię nadmiernie interesować ich życie – świetnie, dogadamy się.
  • Masz dystans, nie bierzesz rzeczy do siebie i filtrujesz wszystkie informacje, które przechodzą ci przez umysł – bardzo dobrze, rozkładam czerwony dywan.
  • Jesteś ciekawy świata, chcesz się rozwinąć, nauczyć czegoś fajnego – będziesz dla mnie wartościowym czytelnikiem, miło mi.
  • Szanujesz naukę i jakkolwiek masz prawo nie zgadzać się z pewnymi jej częściami, to znasz rygorystyczny proces naukowy i rozumiesz, że obiektywna, potwierdzona faktami prawda jest w hierarchii życia wyżej, niż twój osobisty światopogląd – mój typ człowieka!
  • Nikogo nie umoralniasz i nie dajesz mu wykładów życiowych, jeśli tego nie chce – chodź się przytulić, chcę takich komentatorów.
  • Rozumiesz, że musisz sobie zapracować na czyjś szacunek tak samo, jak i ktoś powinien zapracować na twoje uznanie – jaram się, bo myślimy dokładnie tak samo.
  • Nie uznajesz społecznych norm i zasad za prawdę objawioną. Jesteś panem swojego życia i prowadzisz je dokładnie tak, jak chcesz. Inni mogą ci co najwyżej doradzić, ale ostatecznie to i tak ty decydujesz o swoim losie – to chyba najważniejsza cecha, bo najbardziej gardzę właśnie życiem z prądem.

Jeśli wyznajesz choć część powyższych zasad, będzie mi naprawdę bardzo miło, jeśli zostaniesz, poczytasz artykuły i się pod nimi wypowiesz, bo bardzo lubię słuchać takich właśnie ludzi.

Skąd takie wymagania?

Tak całkowicie szczerze, wolałbym mieć tysiąc czytelników, z którymi mogę się identyfikować, niż dziesięć tysięcy szarej masy, która nie rozumie ani mnie, ani tego, o czym piszę. Innymi słowy, chcę mieć tu gości, których sam bym bardzo polubił w rzeczywistości. Bo takich też ludzi dobieram sobie na co dzień w życiu prywatnym i nie wyobrażam sobie, żebym miał adresować swoje artykuły do osób o zgoła odmiennych poglądach.

To podstawowa zasada jakości życia – otaczaj się ludźmi, których uwielbiasz, i którzy uwielbiają ciebie. Dlatego chcę mieć czytelników, których wprost ubóstwiam, i którzy do tego lubią mnie. Tylko w ten sposób zbudujemy tu fantastyczną społeczność i wszyscy poczujemy się szczęśliwie.

 

P.S. Jeśli przy okazji jesteś rekruterem IT i spodobało ci się to, co czytasz – jestem przekonany, że spodoba ci się również przebieg mojej kariery. Zapraszam na stronę O mnie dla biznesu IT 🙂