Nowy Rok, nowe postanowienia

Nowy rok zbliża się nieubłaganie. Stajemy się o rok starsi, mądrzejsi. Jest to czas największych refleksji i najodważniejszych postanowień. Zastanawiamy się nad minionym rokiem, czego żeśmy dokonali, co przeżyliśmy, jak wpłynęło to na nasze życie i nasz charakter. Jaką osobą się staliśmy. Rozważamy nie tylko sukcesy, ale także porażki. Przypominamy sobie zeszłoroczne postanowienia, tak ambitne, uczynione w tej jakże wzniosłej chwili. Część z nich udało nam się wcielić w życie, jak nie na dłużej to chociaż na chwilę, ale potem sprawy dnia codziennego przytłoczyły nas i musieliśmy zrezygnować z ich dalszej realizacji. I tu następuje jeden z dwóch możliwych scenariuszy. Postanawiamy ostrą poprawę, zarzekamy się iż w tym roku będzie inaczej, albo…. albo wpadamy w noworoczną depresję.

Właśnie, noworoczna depresja. Skąd się bierze? Otóż leci kolejny rok a my dalej nie jesteśmy w tym miejscu w którym myśleliśmy, że się znajdziemy, bądź w którym chcielibyśmy być. Okazuje się, iż nasze życie nie zmieniło się w takim stopniu w jakim planowaliśmy, a ilość porażek które osiągnęliśmy przekroczyła nasze wyliczenia. Cały rok zwala się na nasze plecy, zdajemy sobie sprawę że nie tak planowaliśmy żyć, nie w tym miejscu chcieliśmy wylądować. Ale jako osoba niezwykle pozytywna nie będę wam już truć o depresji. To jest dla mnie takie… nieżyciowe!

Zajmijmy się postanowieniem poprawy. O tak, to zdecydowanie mój ulubiony temat. Nowy rok jest świetnym wyznacznikiem by zacząć coś nowego, jest to doskonały czas na zmianę siebie. Nowy rok, nowe początki, nowe możliwości. Brzmi jak hasło z reklamy? Cóż w każdej reklamie jest ziarenko prawdy, tak jak w każdej legendzie, przysłowiu czy opowieści. Dlaczego ludzie zaczynają dietę, rzucają palenie czy robią porządki od poniedziałku, początku miesiąca, wakacji? Bo potrzebujemy terminu, daty. Nie będzie ona tylko doskonałą motywacją, ale również czasem na przygotowanie się do tego, uporządkowaniem spraw, ostatnim razem na zażycie tej przyjemności jaką jest ostatni papieros, ostatnie ciastko.

Nowy rok jest najsilniejszym ze wszystkich bodźców, idealnym czasem do wprowadzenia zmian w swoim życiu. Na nowy rok pozbywamy się zbędnych kilogramów, rzucamy nałogi, zmieniamy fryzurę, mieszkanie, pragniemy stać się systematyczni, uczynni, lepsi. Społeczeństwo szturmem rusza na siłownie, do fryzjerów, kursy czy to komputerowe, czy po prostu rozwijające osobowość, talenty. Co się dzieje potem? Przygniatają nas obowiązki dnia codziennego, zajmują sprawy rodzinne, uczelniane, praca. Górę bierze zmęczenie. Owszem zmieniamy się, ale nie jest to długotrwałe. Po dwóch, trzech miesiącach nasza silna wola spada i powracamy do corocznej rutyny. Oczywiście istnieją wyjątki, ale czy to nie właśnie wyjątek potwierdza regułę?

W tym miejscu posłużę się przykładem. Nie będę was oszukiwać, postanowienia noworoczne graniczą z niewykonalnością. Wtedy podejmuję największe decyzje i stawiam sobie wyzwania. Urodziłam się 1 stycznia, także moje rozważania i postanowienia są wyjątkowo silne. Bycie niepoprawną optymistką zobowiązuje. Za każdym razem z niecierpliwością czekam na nadchodzący rok, nie mogę doczekać się przyszłości. Wypatruje nowych przygód, znajomości, romansów. Poprzeczkę stawiam sobie bardzo wysoko. Zasadę mam prostą: ten rok ma być lepszy niż miniony. Nie jest to takie łatwe jak myślicie. Skupiam się na inwestowaniu w siebie, przechodzę wielorakie kursy, szkolenia, działam jako wolontariusz, wszystkiemu mówię TAK! Mimo mojej kreatywności kończą mi się pomysły co jeszcze mogłabym zrobić by ten rok był jeszcze bardziej fantastyczny i niesamowity. Oglądając się za siebie patrzę na minione lata i górę bierze zdziwienie jak bardzo się zmieniłam i to na lepsze. Czasem bowiem każdemu potrzebna jest refleksja, ale tylko po to by się motywować. A co do moich postanowień noworocznych o dziwo udaje mi się je spełniać. Kosztuje to sporo wysiłku jednak jest tego warte. Kształtuje to silną wole i osobowość.

Zastanówmy się więc czego pragniemy w tym roku. Czy nasze postanowienia umrą śmiercią naturalną czy faktycznie coś zmienimy. Czy chcemy by ten rok różnił się od pozostałych? Nie pozwólmy by było jak zawsze, czas na zmiany!

Zapisz się do newslettera!

Dołącz do osób, które regularnie otrzymują ostre i kontrowersyjne treści, które z racji charakteru bloga nie nadają się do publikacji.
Tomek Opublikowane przez:

Jestem Scrum Masterem w branży e-commerce i zarządzam projektami IT dla klientów. Spełniam się też jako handlowiec i front-end developer. Zbieram zegarki, jaram się technologią i nauką (fizyka, astronomia, biologia). Potrafię uwarzyć własne piwo, zrobić sesję zdjęciową i tworzyć muzykę. Prowadziłem kiedyś bloga lifestylowego. Potem przestałem, żeby zacząć zarabiać pieniądze. Spełniłem swój cel i wracam do pisania.